Najczęstsze kontuzje towarzyszące piłkarzom

Brak rozgrzewki, niewłaściwa postawa podczas wykonywania wielu ćwiczeń, trening z obciążeniami bez asekuracji lub przeciążenie organizmu spowodowane zbyt dużą intensywnością treningu, to główne przyczyny najczęstszych urazów występujących u piłkarzy. Skręcenie stawu skokowego, urazy mięśniowe czy zapalenie ścięgna Achillesa, to urazy będące wyrokiem zarówno dla amatora czy profesjonalnego futbolisty. Dlaczego te schorzenia mogą przerwać obiecująco rozwijającą się sportową karierę?

Uszkodzenie więzadła strzałkowo-skokowego częstą przyczyną przerwy w aktywności

Skręcenie stawu skokowego to zdecydowanie najczęstszy uraz kończyny dolnej u wielu sportowców. Największy odsetek tego schorzenia notowany jest w koszykówce, ale niewiele mniej podatni na tego rodzaju kontuzję są piłkarze. Do urazu dochodzi w chwili nadmiernego skręcenia w bok, jak i w przypadku zbyt intensywnego obciążenia stopy opartej na wewnętrznej lub zewnętrznej krawędzi. W rezultacie ostry ból i obrzęk w okolicy kostki następuje niemal natychmiast. Ciężkie skręcenie stawu skokowego jest równoznaczne z przerwą do 6 tygodni.

Bóle mięśniowe – nagła konieczność przerwy w treningach

To dość częsty uraz, który najczęściej wynika z przeciążenia organizmu u sportowców. Przetrenowanie, niedostateczne rozciągnięcie przed wysiłkiem lub nagły, dynamiczny zryw może zakończyć się nabawieniem dolegliwości mięśniowej. Podczas transmisji telewizyjnych niejednokrotnie widzimy nagle zatrzymujących się piłkarzy, który narzekają na kłujący ból. Taka kontuzja w zależności od tego, czy doszło do zerwania mięśnia to 2-3 tygodniowa pauza.

Zapalenie ścięgna Achillesa – dyskomfort odczuwalny w łydce

To uraz, który dotyczy połączenia dwóch mięśni podudzia z kością pięty. Zapalenie ścięgna Achillesa uniemożliwia komfortowe chodzenie, bieganie czy skakanie. Ostry ból w dolnej części łydki nasila się podczas wykonywania aktywności fizycznej. Zapalenie ścięgna Achillesa może przyczynić się do jego zerwania i znacznie wydłużyć przerwę w treningach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *