Łokieć golfisty – dolegliwość dotykająca coraz większą liczbę osób

Nieprzyjemny i dokuczliwy ból po wewnętrznej stronie łokcia jest określany mianem łokcia golfisty. Nazwa może być myląca, ale oczywiście nie dotyka wyłącznie pacjentów, którzy uprawiają golf. Wszędzie, gdzie wymagana jest powtarzalność ruchów zginania dłoniowego nadgarstka i obracania przedramienia wbrew oporowi może dojść do powstania mikrourazów w okolicach przyczepów mięśni do kości. Jak radzić sobie z tego typu dolegliwościami?

Najczęstsze przyczyny łokcia golfisty

Wspomniana powtarzalność ruchowa w pracy lub w uprawianym sporcie nie jest jedyną przyczyną do powstania łokcia golfisty. Przyczynia się do tego również niewłaściwa technika podnoszenia ciężarów w treningu siłowym, zbyt ciężka rakieta u tenisisty czy niewłaściwa technika rzutu u lekkoatletów. Łokieć golfisty wymaga specyficznej diagnostyki, ponieważ bardzo często mylony jest z inną dolegliwością jaką jest zespół rowka nerwu łokciowego, który całkowicie inaczej się leczy.

Leczenie łokcia golfisty nieoperacyjne i operacyjne

Rozpoczęcia terapii poprzez rehabilitację niestety na dłuższą metę nie przynosi spodziewanych rezultatów. Odpowiednim postępowaniem jest leczenie zabiegowe. Łokieć golfisty często nie wymaga pobytu w szpitalu, wszystko zależy od stopnia zaawansowania schorzenia. Najwyższą skutecznością cechuje się masaż poprzeczny polegający na dociśnięciu mięśnia, przesunięcia go i rozluźnieniu. Na duże zmiany zwyrodnieniowe stosuje się terapię ESWT – fale uderzeniowe, które wywołują mikrouszkodzenia oraz rozbijają złogi wapienne.

Możliwe powikłania wywołane przez łokieć golfisty

Nieodpowiednie leczenie tego schorzenia może w najgorszym przypadku doprowadzić do trwałego uszkodzenia czy niepełnosprawności ręki. Wśród możliwych powikłań wymienia się osłabienie siły mięśni przedramienia, przykurcz zgięciowy łokcia czy ograniczenie ruchomości stawu łokciowego. Kluczowe jest też zapobieganie nawrotowi łokcia golfisty poprzez rozciąganie prostowników czy też zginaczy nadgarstka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *